Jako, żem chora, za nic nie mam siły na sprzątanie, nawet na biurku i stole [co widać po bałaganie na zdjęciach]. Uszyłam sobie opatulacz na kubek kupiony jakiś czas temu w Empiku. Kubek w moim ulubionym ostatnio groszkowym kolorze nie posiada uchwytu do trzymania, a dzięki "kubraczkowi" nie parzy mnie w łapki. Opatulacz zapinany na rzep wrzucam do torebki, będzie doskonały do miastowych kaw na wynos.